Rysuneczki #18

Pierwsza poważna praca w całości malowana (digital oczywiście). Dla mnie to nie był jeden krok poza strefę komfortu, a dwa. Co najmniej. Tak dawno zacząłem tego arta, że nie wiem dlaczego akurat Piłsudski, chyba po prostu byłem na świeżo po książce „Historia bez cenzury” a jemu właśnie poświęcony jest ostatni rozdział. Tworzył to długo i mozolnie, ale z owocami. Już pod koniec widziałem jak ewoluowały niektóre z moich metod rysowania. Nadal nie jest to poziom jakiego bym pragnął, ale też nie ukrywam że jestem zadowolony z końca pracy 🙂

Comics Macabre #14

P.S. Cytat z początku pochodzi z „Metody Wojskowe” Sun Pin’a (a dokładnie z rozdziału 16 „Dziesięć sposobów rozmieszczenia”, a przynajmniej w moim wydaniu książki, bo zdążyłem już zauważyć, iż jest ich parę).

Rysuneczki #18 Meet the artist

Ostatnio na grupach rysowniczych pojawiła się moda na challenge „Meet the artist”. Założenie jest proste, rysujesz siebie, piszesz co lubisz i czego nie lubisz, podstawowe informacje o sobie (wiek, pseudonim, imię, wzrost, i co tam jeszcze chcesz) oraz rysujesz (i co niektórzy też podpisują, ale ja jestem zdania, iż jesteście na dyle duźi aby się domyślić co to jest) jakieś rzeczy które nosisz w torbie, lub nie w torbie… po protu te które zawsze ze sobą bierzesz. Jak co bystrzejsi z was, lub ci bardziej nerwowi, który najpierw zobaczyli rysunek zamiast przeczytać tekst (dla takich dzieci mikołaj przynosi rózgi więc się pilnujcie następnym razem!) zauważyli, że i ja dorzuciłem do tego eventu 3 grosze, bo jest po prostu fajny 😀

na obrazku jest błąd, zamiast „be late” powinno być „being late”

Rysuneczki #17

Boże, jak zaniedbałem rysowanie, nawet nie fanpage czy bloga, po prostu rysowanie Czasu nie mam za dużo, a jak już go mam ( np święta ) to nie mam zwyczajnie chęci, cóż, ten post ma mnie zachęcić do ruszenia dupy, pracuje teraz nad paroma rzeczami, może zacznę je wrzucać na fanpage. Z życzeniami świątecznymi się spóźniłem, więc życzę udanego sylwestra 🙂
A pod spodem obrazik który powstał w sumie przypadkowo, nawet mi się podoba jego prostota. Bawiłem się Brushpenem od Pentel i promarkerami ( tusz się nie rozmywa pod wpływem markerów, sprawdzone info ).